Recenzje polecanych książek i płyt


Czytałeś ostatnio interesującą książkę o tematyce religijnej?

Słuchałeś ciekawej konferencji z ośrodka rekolekcyjnego nagranej na płycie CD lub MP3 ?

Spotkałeś się z jasnym wytłumaczeniem nurtujących Cię zagadnień związanych z wiarą?

Zachwyciłeś się czyimś  świadectwem wiary?

PROSIMY- PODZIEL SIĘ tą informacją z innymi :)

To proste i łatwe- napisz jedynie dwu-trzyzdaniową recenzję (lub dłuższą jeśli chcesz) – jaką książkę lub płytę polecasz i dlaczego.

Niech czerpią z niej i inni :)

Z góry bardzo dziękujemy za każdą recenzję !


4 Komentarze Dodano

  1. Ewa 13 czerwca 2015 | Odpowiedz
    Ksiądz Krzysztof Grzywocz- „Wartość człowieka” Wartość człowieka- teoretycznie wiemy, że ją posiadamy ale czy zawsze ją odczuwamy i jesteśmy o niej głęboko przekonani? Ksiądz Krzysztof Grzywocz –znany i ceniony rekolekcjonista i kierownik duchowy- z typową dla siebie dokładnością, wrażliwością i delikatnością pochyla się nad fenomenem wartości. Porusza w bardzo ciekawy sposób teologiczne i psychologiczne aspekty tego zagadnienia. Jednak płyta to nie tylko teoretyczne rozważania ale przede wszystkim przyjacielskie, czułe i pełne troski ukazanie w Bożym świetle wartości każdego z nas i wartości naszych bliźnich. Do tych krzepiących słów chce się wracać wiele razy ! (Wydawca- Fonoteka Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie. W skład nagrania wchodzi 6 płyt CD. Płyty dostępne są w zbiorach parafialnej wypożyczalni)
  2. Ewa 27 lipca 2015 | Odpowiedz
    "O Mszy świętej" - Leon Knabit Co to jest embolizm, epikleza, anamneza, aklamacja i prefacja, jakie znaczenie mają gesty w liturgii, skąd wzięły się poszczególne modlitwy i dlaczego pojawiają się w określonym porządku, czym w swej najgłębszej istocie jest Msza święta, kiedy i dlaczego stać a kiedy klęczeć– na te i inne pytania krótko, zwięźle, zrozumiale, a czasem i z poczuciem humoru odpowiada ojciec Leon Knabit -znany tyniecki benedyktyn, wielokrotny bloger roku a przede wszystkim kapłan, który po odprawieniu ponad 20 000 Mszy św. jest nadal zafascynowany pięknem i tajemnicą liturgii. Książka to bardzo pożyteczny i podręczny „przewodnik” po Mszy, który pomaga bardziej świadomie ją przeżywać i owocniej w niej uczestniczyć. Ojciec Leon tłumacząc symbolikę liturgii i zatrzymując się na szczegółach modlitw pokazuje jak pomagają one zbliżać się do Boga podkreślając jednak, że i „w liturgii najważniejsza jest miłość”. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę wartościową i ciekawą książkę!
  3. Jacek Krzemiński 19 sierpnia 2015 | Odpowiedz
    Papież Franciszek - Encyklika "Laudato Si" /// Najnowsza encyklika papieża Franciszka - wcale nie „antypolska” ani lewicowa /// Papież Franciszek w swej ostatniej, proekologicznej encyklice „Laudato Si – W trosce o wspólny dom”, wskazuje, że drogą do walki ze zmianami klimatycznymi powinno być wzięcie większej odpowiedzialności za nie jego głównych dotychczasowych winowajców: krajów zachodnich (dla przykładu: w 2013 r. emisja dwutlenku na 1 mieszkańca w USA wyniosła 16,6 t, w Japonii – 10,7 t, podczas gdy w takich krajach rozwijających się, jak Chiny, Indie, Meksyk czy Indonezja do 2000 r. nie przekraczała 3-4 ton na głowę i po dziś dzień jest dużo niższa niż w Stanach Zjednoczonych, Japonii czy Niemczech). Przede wszystkim poprzez zmniejszenie nadmiernej w nich dziś konsumpcji (zwłaszcza energii). O tym jednak bogate kraje zachodniej Europy, ale i USA czy Japonia nie chcą słyszeć. Zamiast tego próbują przerzucić jak największą część ciężaru walki z globalnym ociepleniem na kraje biedniejsze, w tym na Polskę (nasz kraj też emituje mniej CO2 – w przeliczeniu na 1 mieszkańca - niż Niemcy, Holandia, USA czy Japonia). Papież Franciszek nazywa to w encyklice „Laudato Si” „nową niesprawiedliwością” i bardzo krytycznie ocenia w niej to, co jest głównym filarem unijnej polityki klimatycznej. Czyli system handlu emisjami UE (EU ETS). Papież pisze o nim (w rozdziale 5 swej encykliki, na str. 109 jej polskiego wydania): „Strategia sprzedaży „pozwoleń na zanieczyszczenia” może prowadzić do nowej formy spekulacji i nie przyczyni się do zmniejszenia globalnej emisji gazów cieplarnianych. System ten wydaje się być rozwiązaniem szybkim i łatwym, stwarzając pozory pewnego zaangażowania w ochronę środowiska, ale w żaden sposób nie oznacza on radykalnej zmiany, jakiej wymagają okoliczności. Może to być wręcz wybieg umożliwiający utrzymywanie nadmiernej konsumpcji niektórych krajów i sektorów”. Szkoda, że na ten fragment nie zwróciły uwagi polskie media i publicyści, posuwający się do stwierdzeń, że papieska encyklika jest – przez opowiedzenie się za redukcją emisji gazów cieplarnianych – „antypolska”. Inni pisali, że jest ona lewicowa, pisana pod dyktando ekologów. Moim zdaniem to bezpodstawne opinie. Wrażliwość na kwestie społeczne, ludzką biedę czy na potrzebę ochrony środowiska nie jest typowa – jak niektórzy sądzą - tylko dla środowisk lewicowych. Powiem więcej: ta wrażliwość zaczęła się rozwijać wraz z rozwojem chrześcijaństwa (jednak potem bardziej znajdowała swoje odbicie w programach politycznych lewicy niż prawicy). Chodzi, oczywiście, nie tylko o św. Franciszka z Asyżu. Ale żeby nie przedłużać: według mnie zdecydowanie warto przeczytać „Laudato Si”. Ja sam przeczytałem tę encyklikę niemal jednym tchem. Jacek Krzemiński
  4. Rafał 30 października 2015 | Odpowiedz
    Paul Hattaway "Człowiek z nieba" O tym jak Bóg działa w Chinach. O tym że Bóg JEST. Działa, realnie. Zbawia. Jest nadzieją, siłą, mocą dla ludzi którzy uczepili się właśnie Jezusa, jako ich nadziei. O tym że Bóg nie zawodzi. To jest opowieść o zupełnie innej rzeczywistości niż tej europejsckiej - poukładanej, poklasyfikowanej, poszufladkowanej. Bóg jest miłością. Po prostu. Dla Boga nie ma barier, by spotkać, odnaleźć człowieka pogubionego, pogrążonego w otchłani beznadziei. My sami jesteśmy często największą barierą w tym, aby spotkać, i poznać Boga. Nasze myślenie o Bogu jest barierą. Bo Boga najprędzej można spotkać tam, gdzie jest ból, gdzie jest cierpienie, w miejscach, w których wydaje się że diabeł mówi "dobranoc". Tam właśnie przychodzi Bóg, by wyciągać ludzi z ich bagna, by dawać im miłość, dawać im nadzieję, by ich prowadzić. Chrześcijaństwo jest czymś tak prostym, tak banalnym... A my jesteśmy nieraz tak bardzo pogmatwani, że nie potrafimy tych prostych rzeczy zrozumieć. To jest jedna z tych książek, która prostuje myślenie, wywraca myślenie o Bogu.

Odpowiedz

Wykasuj cały wpis